Drzewo sandałowe pozostaje jednym z najbardziej cenionych składników w perfumiarstwie, lecz nie każdy jego rodzaj jest taki sam. Indyjskie drzewo sandałowe Mysore (Santalum album) słynie z kremowego, bogatego aromatu oraz wysokiej zawartości santalolu (70–90%), co czyni je luksusowym wyborem o ograniczonej dostępności i wysokich cenach (€1,900–4,700/kg). Z kolei australijskie drzewo sandałowe (Santalum spicatum) oferuje bardziej suchy, zielony zapach o umiarkowanym poziomie santalolu (20–40%), dzięki czemu jest bardziej przystępne cenowo (€185–465/kg) i łatwiejsze w pozyskiwaniu ze względu na uregulowane zbiory.
Kluczowe różnice:
- Indyjskie Mysore: Kremowe, ciepłe, długotrwałe, cena premium, ograniczona dostępność.
- Australijskie: Suche, ziemiste, lżejszy profil, niższy koszt, pewne źródło pochodzenia.
Szybkie porównanie:
| Cecha | Indyjskie Mysore (S. album) | Australijskie (S. spicatum) |
|---|---|---|
| Profil zapachowy | Kremowy, maślany, miękki | Suchy, ziemisty, lekko ostry |
| Zawartość santalolu | 70–90% | 20–40% |
| Trwałość | Powyżej 72 godzin | Umiarkowana |
| Cena (za kg) | €1,900–4,700 | €185–465 |
| Dostępność | Ograniczona, gatunek narażony na wyginięcie | Regulowana, stałe dostawy |
Indyjskie drzewo sandałowe Mysore idealnie sprawdza się w głębszych, luksusowych kompozycjach, podczas gdy drzewo sandałowe z Australii doskonale pasuje do lżejszych, nowoczesnych kreacji. Odlewki Scento pozwalają przetestować oba profile przed zakupem pełnego flakonu, pomagając znaleźć zapach idealnie dopasowany do Twoich preferencji i stylu życia.
Indyjskie Mysore a australijskie drzewo sandałowe: kluczowe różnice w pigułce
Indyjskie drzewo sandałowe Mysore: Złoty standard
Historia, rzadkość występowania i status ochronny
Indyjskie drzewo sandałowe Mysore (Santalum album) jest cenione od ponad 4000 lat, odgrywając kluczową rolę w medycynie ajurwedyjskiej, rytuałach religijnych oraz na dworach królewskich. Określenie „Mysore” odnosi się konkretnie do S. album pochodzącego z regionu Karnataka, słynącego z bogatego i niezwykle aromatycznego olejku.
W 1792 roku władca Mysore ogłosił drzewo sandałowe „Drzewem Królewskim”, oddając wszystkie jego zasoby pod kontrolę państwa. Ów monopol, w połączeniu z powszechnym kłusownictwem, doprowadził do dramatycznego spadku dzikiej populacji. Do 1997 roku IUCN sklasyfikowało ten gatunek jako narażony na wyginięcie. Sytuacja uległa dalszemu pogorszeniu, gdy legalna produkcja w stanie Karnataka spadła z 3000 ton w 1978 roku do zaledwie 20 ton w roku 2002 – to zatrważający spadek o 99,3% w mniej niż 25 lat. Dojrzałe drzewo sandałowe Mysore dostarcza 20–40 kg twardzieli, której wartość rynkowa wynosi dziś €47,000–94,000.
„Indyjskie drzewo sandałowe ma długą i świętą historię, lecz napotkało na swej drodze również wiele trudności. Nielegalny handel i nadmierna eksploatacja doprowadziły na początku lat 90. do drastycznego spadku jego zasobów”. - Dr Dhanushka Hettiarachchi, Ph.D., Product Manager, Quintis Sandalwood
Ta bogata historia, w połączeniu z rygorystycznymi przepisami i ograniczoną dostępnością, ugruntowała jego pozycję jako jednego z najcenniejszych surowców w sztuce perfumeryjnej.
Profil zapachowy i właściwości w perfumach
Autentyczny olejek z S. album charakteryzuje się wysokim stężeniem santaloli – aby spełnić normy ISO 3518:2002, całkowita ich zawartość musi wynosić 70–90%. W szczególności musi zawierać 41–54% alfa-santalolu oraz 16–24% beta-santalolu. Rezultatem jest kremowy, mleczny i subtelnie słodki aromat o miękkiej drzewności, pozbawiony jakichkolwiek ostrych czy gorzkich niuansów.
„Drzewo sandałowe pachnie jak ciepła skóra po przebudzeniu. Kremowe, mleczne, delikatnie słodkie, o drzewności tak zaokrąglonej, że pozbawionej jakichkolwiek ostrych krawędzi”. - Premiere Peau
W kontakcie ze skórą drzewo sandałowe Mysore rozwija się w maślane ciepło, odsłaniając delikatną, piżmową głębię i pozostawiając wytrawny, mineralny ślad, który potrafi utrzymywać się przez ponad 72 godziny. Jego struktura molekularna wiąże się z keratyną w naskórku, czyniąc go doskonałym utrwalaczem, który wydłuża trwałość zapachu. Ta unikalna cecha od dziesięcioleci zapewnia mu fundamentalne miejsce w kompozycjach szyprowych i orientalnych.
Regulacje prawne, współczesne zastosowanie i syntetyczne alternatywy
Niezwykła rzadkość drzewa sandałowego Mysore wymusiła znaczące zmiany w sposobie jego pozyskiwania i wykorzystywania. Przy cenach rzędu €1,900–4,700 za kilogram, autentyczny surowiec jest dziś zarezerwowany głównie dla marek niszowych i luksusowych. W rezultacie wiele popularnych perfum z segmentu mainstream i marek projektantów bazuje na alternatywach syntetycznych. Molekuły takie jak Javanol i Bacdanol zostały stworzone z myślą o odtworzeniu kremowego, drzewnego charakteru sandałowca. Wielu perfumiarzy podkreśla jednak, że substytuty syntetyczne nie posiadają złożoności ani głębi naturalnego surowca, sprawiając często wrażenie „części udających całość”.
W odpowiedzi na wyczerpywanie się zasobów, władze Karnataki wprowadziły przepisy umożliwiające prywatnym plantatorom legalną uprawę i handel drzewem sandałowym. Równolegle wielkoobszarowe plantacje w Zachodniej Australii stały się wiodącym źródłem S. album, skupiając obecnie ponad 5,5 miliona drzew. Olejki z tych upraw, kosztujące €660–1,400 za kilogram, stanowią bardziej przystępną opcję dla twórców poszukujących naturalnego profilu S. album bez problemów regulacyjnych i dostawczych związanych z surowcem pochodzącym z Indii.
Australijskie drzewo sandałowe: Zrównoważona alternatywa pozyskiwania
Pochodzenie i metody uprawy
Australijskie drzewo sandałowe (Santalum spicatum) rozwija się w półpustynnych rejonach Zachodniej Australii, a jego podaż jest ściśle kontrolowana poprzez połączenie regulowanych zbiorów dziko rosnących drzew z uprawami plantacyjnymi. Forest Products Commission (FPC) czuwa nad tym procesem, dbając o zrównoważone praktyki poprzez limity pozyskiwania oraz programy ponownego zalesiania. Każdego roku FPC wysiewa ponad 5 milionów nasion na obszarze około 20 000 hektarów, aby zabezpieczyć przyszłe zbiory. Takie podejście umacnia jego rosnące znaczenie we współczesnym perfumiarstwie.
Podobnie jak indyjski odpowiednik, Santalum album, drzewo australijskie jest półpasożytem, co oznacza, że do prawidłowego wzrostu potrzebuje roślin żywicielskich, takich jak akacja. Cecha ta wyklucza monokulturę, dlatego plantatorzy stosują uprawy współrzędne. Postępy w hodowli drzew pozwoliły zwiększyć wydajność twardzieli o 18%, co dodatkowo podniosło efektywność łańcucha dostaw.
Australijskie drzewa sandałowe osiągają dojrzałość do zbioru po 10–15 latach – to znacznie szybciej niż 15–30 lat wymagane przez indyjskie S. album do wykształcenia wysokiej jakości twardzieli. Krótszy cykl wzrostu w połączeniu z kontrolowanym odnawianiem upraw gwarantuje stabilne i przewidywalne dostawy.
Dzięki pewnym źródłom zaopatrzenia australijskie drzewo sandałowe wyróżnia się wyrazistym, indywidualnym profilem zapachowym, odmiennym od odmiany indyjskiej.
Profil zapachowy i powszechne zastosowanie w perfumach
Aromat australijskiego drzewa sandałowego wyraźnie różni się od odmiany Mysore. Podczas gdy indyjski S. album słynie z kremowej, maślanej głębi, S. spicatum prezentuje zapach bardziej wytrawny, zielony, o niuansach ziemistych, żywicznych i lekko wyrazistych.
„Zachowując klasyczną, drzewną nutę bazową charakterystyczną dla drzewa sandałowego, odmiana australijska oferuje odmienny profil olfaktoryczny – z bardziej zieloną, świeższą nutą głowy w porównaniu z odmianą indyjską – często opisywaną jako bardziej surowa, ziemista i wyrazista”. - Dr Dhanushka Hettiarachchi, Ph.D., Product Manager, Quintis Sandalwood
Ten wyrazisty charakter sprawia, że australijskie drzewo sandałowe jest chętnie wybierane do kompozycji świeżych, nowoczesnych oraz uniseksowych. Znakomicie wpisuje się również w zyskujący na popularności trend zapachów bliskoskórnych („skin scents”) – perfum stworzonych, by subtelnie podkreślać naturalny zapach ciała z czystą, dyskretną elegancją. Jego lżejszy, bardziej przejrzysty profil harmonijnie stapia się z innymi składnikami, nie dominując kompozycji. Wielu perfumiarzy stosuje je także jako zrównoważoną bazę, łącząc je z syntetycznymi molekułami pokroju Javanol, aby odtworzyć kremowe walory odmiany Mysore przy mniejszym uzależnieniu od ograniczonych zasobów z Indii.
„Australijskie drzewo sandałowe pozyskiwane jest w sposób w pełni legalny i zrównoważony, lecz pachnie inaczej niż indyjskie. Perfumiarze muszą odpowiednio modyfikować swoje formuły”. - Syed Asif Sultan, Founder, House of Sultan
Podaż, koszty i pozycja rynkowa w 2026 roku
Różnica cenowa pomiędzy australijskim a indyjskim drzewem sandałowym jest znacząca. Olejek z dziko rosnącego, australijskiego S. spicatum osiąga ceny od €185 do 465 za kilogram, podczas gdy australijski S. album z plantacji kosztuje w granicach €650–1,400 za kilogram. Obie te opcje są nieporównywalnie tańsze od indyjskiego Mysore, którego cena sięga €1,900–4,700 za kilogram. Ta przewaga cenowa, powiązana z rygorystyczną kontrolą pochodzenia, czyni australijskie drzewo sandałowe szczególnie atrakcyjnym dla świadomych ekologicznie marek luksusowych.
Dostawcy gwarantują pełną transparentność łańcucha dostaw poprzez szczegółową dokumentację i systemy certyfikacji; niektórzy stosują nawet tagi RFID do śledzenia kłód od momentu ścięcia aż po przetworzenie. Przejrzystość ta jest kluczowym atutem dla marek stawiających na etyczne pozyskiwanie, zwłaszcza w sytuacji, gdy szacunkowo nawet do 90% indyjskiego drzewa sandałowego na światowym rynku może pochodzić z nielegalnych wyrębów.
„Jeśli indyjskie drzewo sandałowe jest królem pośród drewien, australijskie bez wątpienia jest księciem”. - Deniz Ataman, Independent Journalist
W konsekwencji australijskie drzewo sandałowe stało się wyrazistym graczem zarówno w segmencie mainstreamowym, jak i w średniej półce perfum luksusowych – nie jako kompromis, lecz jako świadomy, odpowiedzialny wybór.
Indyjskie a australijskie drzewo sandałowe: Wyjaśnienie różnic
Twój osobisty ekspert od zapachów już czeka
Wypełnij nasz szybki quiz zapachowy i odkryj autentyczne perfumy designerskie i niszowe dobrane do Twojego gustu – poznaj je w postaci dekantów i próbek 2–8ml, aby przetestować każdy z nich, zanim zdecydujesz się na pełny flakon.
Znajdź swój zapachSandałowiec Mysore a australijski: Bezpośrednie porównanie
Niniejsze porównanie przybliża, jak różnice pomiędzy indyjskim Mysore a australijskim drzewem sandałowym wpływają na ich rolę w kreacji zapachów oraz decyzjach zakupowych.
Różnice zapachowe i olfaktoryczne
Aromat to płaszczyzna, na której oba te surowce różnią się najbardziej. Indyjskie Mysore (S. album) oferuje kremowe, mleczne ciepło ze słodkim tłem, które płynnie przechodzi w miękką, piżmową bazę. Jego profil słynie z niezwykłej gładkości i całkowitego braku ostrych tonów. Z kolei australijskie drzewo sandałowe (S. spicatum) ma świeższy charakter, z zielonymi, cytrusowymi nutami otwarcia, które przechodzą w bardziej wytrawny, mineralny finisz. Różnica ta wynika w dużej mierze z niższej zawartości alfa-santalolu oraz obecności innych związków, takich jak farnezol i bergamotol, które nadają mu unikalny aromat.
Właściwości użytkowe i łączenie składników w perfumach
Indyjskie drzewo sandałowe jest cenione za swoje wyjątkowe właściwości utrwalające. Znakomicie kotwiczy lżejsze nuty zapachowe, przedłużając ich obecność na skórze i zapewniając niesamowitą trwałość. Co niezwykłe, jego zapach na papierowym blotterze potrafi utrzymać się przez ponad 100 godzin.
„Indyjskie drzewo sandałowe jest najbardziej pożądanym przedstawicielem rodziny sandałowców w tworzeniu luksusowych perfum ze względu na swoją miękką, drzewną nutę bazy. To idealny utrwalacz, nadający kompozycji głębię, złożoność i oczywiście trwałość”. - Dr Dhanushka Hettiarachchi, Ph.D., Product Manager, Quintis Sandalwood
W przeciwieństwie do niego odmiana australijska posiada umiarkowane właściwości fiksujące. Jej bardziej wytrawny, lżejszy profil czyni ją wymarzoną bazą do nowoczesnych perfum typu unisex. Perfumiarze chętnie zestawiają ją z syntetycznymi molekułami, takimi jak Javanol czy Polysantol, lub wzbogacają cięższymi składnikami bazy, aby stworzyć harmonijne kompozycje o nowoczesnym sznycie.
Pozyskiwanie, cena i wpływ na środowisko
Pochodzenie surowca oraz zrównoważony rozwój odgrywają fundamentalną rolę w dynamice rynkowej obu gatunków. Poniższa tabela przedstawia kluczowe różnice pod kątem cen, dostępności i aspektów ekologicznych:
| Cecha | Indyjskie Mysore (S. album) | Australijskie dzikie (S. spicatum) |
|---|---|---|
| Cena (w przybliżeniu) | €1,900–4,700 za kg | €185–465 za kg |
| Status ekologiczny | Narażony na wyginięcie (wg IUCN) | Zrównoważony; regulowane zbiory |
| Pewność dostaw | Skrajnie ograniczona; wyższe ryzyko fałszerstw | Stabilna; prawnie udokumentowana |
| Kwestie etyczne | Historia kłusownictwa i przemytu | Współpraca z rdzenną ludnością; certyfikacja |
Australijskie drzewo sandałowe wyróżnia się w pełni kontrolowanym, transparentnym łańcuchem dostaw, oferując markom i odbiorcom bezpieczny, etyczny wybór. Indyjskie Mysore, choć uwielbiane za swój niezrównany, luksusowy profil, musi mierzyć się z ograniczoną podażą, wysokimi kosztami i wątpliwościami etycznymi związanymi z czarnym rynkiem. Czynniki te definiują ich odmienne role w świecie perfum luksusowych w 2026 roku.
Wybór idealnego drzewa sandałowego dla siebie
Dopasowanie profilu drzewa sandałowego do upodobań
Aby odnaleźć swój idealny zapach z drzewem sandałowym w kolekcji Scento, warto poznać specyfikę obu profili. Jeśli szukasz aromatu głębszego, otulającego i aksamitnego, indyjskie drzewo sandałowe Mysore będzie znakomitym wyborem. Jeśli wolisz kompozycje świeższe, wytrawne i bardziej przestrzenne, lepiej sprawdzi się australijskie drzewo sandałowe.
Indyjskie drzewo sandałowe Mysore znane jest ze swojego kremowego, bogatego aromatu, który zachwyca wyjątkową trwałością. Wysoka zawartość santalolu nadaje mu ciepły, niezwykle gładki charakter, doskonale harmonizujący z nutami orientalnymi, bursztynowymi i miękkimi akordami piżma. To kompozycja stworzona na wieczorne wyjścia oraz chłodniejsze dni, gdy jej kojąca głębia może rozwinąć się w pełni.
Z kolei australijskie drzewo sandałowe oferuje wytrawniejszą, bardziej powściągliwą alternatywę. Z cedrową wyrazistością oraz rześkim, lekko cierpkim akcentem, stanowi idealną propozycję dla miłośników czystych, nowoczesnych zapachów. Jak celnie zauważa Première Peau:
„Australijskie drzewo sandałowe jest bardziej suche, drzewne, z lekko gorzkawym finiszem, dryfującym ku rejonom cedrowym”.
Jeżeli gęstość i słodycz odmiany Mysore wydaje Ci się zbyt przytłaczająca, lżejszy profil australijskiego sandałowca może okazać się znacznie bardziej przystępny i wszechstronny na co dzień.
Które drzewo sandałowe wybrać na poszczególne okazje
Wybór odpowiedniego drzewa sandałowego zależy także od aury i pory, w jakiej zamierzasz nosić zapach. W chłodniejszych miesiącach jesieni i zimy perfumy z drzewem sandałowym Mysore sprawdzają się znakomicie. Ich kremowa, otulająca aura zapewnia poczucie ciepła i komfortu, a niezwykła trwałość – utrzymująca się na skórze ponad 72 godziny – sprawia, że zapach płynnie towarzyszy Ci od rana do późnego wieczora.
W cieplejsze dni lub w codziennych sytuacjach zawodowych bardziej pragmatycznym wyborem staje się australijskie drzewo sandałowe. Jego zwiewna, lekka struktura idealnie pasuje do biura lub na niezobowiązujące spotkania. Co więcej, wyśmienicie komponuje się z nutami cytrusowymi czy jasnymi akordami kwiatowymi, wnosząc nowoczesną świeżość, która świetnie współgra z dynamicznym stylem życia.
Przetestuj przed zakupem: Porównanie dzięki odlewkom Scento

Gdy wiesz już, który profil sandałowca odpowiada Twojemu gustowi, czas na testy na własnej skórze. Perfumy z drzewem sandałowym bywają trudne w jednoznacznej ocenie przy pierwszym kontakcie, ponieważ ich prawdziwa natura rozwija się niespiesznie. Pierwsze nuty różnią się diametralnie od głębokiej bazy, a odsłonięcie piżmowego, maślanego ciepła – cechy tak uwielbianej w Mysore – może zająć wiele godzin.
W tym miejscu z pomocą przychodzą odlewki Scento. Dając dostęp do poręcznych pojemności, Scento umożliwia pełne prześledzenie ewolucji kompozycji bez konieczności inwestowania w pełnowymiarowy flakon. Biorąc pod uwagę, że perfumy oparte na autentycznym sandałowcu Mysore kosztują nierzadko ponad €200, rozpoczęcie od próbek to rozsądny i bezpieczny sposób na odkrywanie świata luksusowych zapachów.
Aby cieszyć się stale urozmaicaną kolekcją, warto sprawdzić subskrypcję miesięczną 8 ml w Scento (dostępną od €12,90). Pozwala ona na eksperymentowanie z sezonowymi wariacjami drzewa sandałowego – na przykład wybierając bogate kompozycje z Mysore na zimę oraz świeższe, oparte na sandałowcu australijskim na lato – całkowicie bez długoterminowych zobowiązań.
Podsumowanie: Przyszłość drzewa sandałowego w perfumiarstwie
Indyjskie drzewo sandałowe Mysore roztacza kremową, gęstą głębię, podczas gdy odmiana australijska wnosi do perfum bardziej suchy, surowy profil drzewny. Indyjskie Mysore (Santalum album) cenione jest za wysoką zawartość santalolu – od 70 do 90% – co czyni je absolutnym wzorcem luksusowych nut bazy. Z drugiej strony australijskie drzewo sandałowe (Santalum spicatum) cechuje się niższą koncentracją santalolu (20–40%), dzięki czemu znakomicie odnajduje się w lżejszych, nowoczesnych formułach. Różnica cenowa odzwierciedla ten podział: olejek Mysore to wydatek rzędu €1,850–4,650 za kilogram, podczas gdy odmiany australijskie są znacznie bardziej przystępne i niosą za sobą gwarancję zrównoważonego pochodzenia.
Branża przechodzi obecnie fascynującą ewolucję, napędzaną w dużej mierze sukcesem upraw Santalum album w Australii. Surowiec ten jest chemicznie tożsamy z indyjskim drzewem sandałowym Mysore, lecz wyróżnia się transparentnym i w pełni etycznym łańcuchem dostaw. Jak trafnie zauważył krytyk perfumeryjny Clayton Ilolahia:
„Gdy plantacje zrównoważonego Santalum album w Australii Zachodniej ogłosiły gotowość do zbiorów, w świecie perfumiarzy dało się słyszeć zbiorowe westchnienie ulgi”.
Ta zmiana po cichu przekształca krajobraz perfum luksusowych, dając twórcom w pełni legalną alternatywę wobec czarnego rynku, który odpowiada dziś za około 90% indyjskiego surowca.
Drzewo sandałowe przeżywa również renesans za sprawą trendu na zapachy typu „skin scent”. Składnik ten, niegdyś ukrywany głównie w roli tła utrwalającego kompozycję, teraz staje się pierwszoplanowym bohaterem wielu dzieł. By zbalansować koszty, kremowy charakter i dbałość o ekologię, perfumiarze coraz częściej łączą naturalne drzewo sandałowe z Australii z molekułami pokroju Javanol. Takie połączenie staje się powoli nowym standardem branżowym.
Wybierając perfumy z nutą sandałowca, zawsze warto sprawdzić ich nazwę botaniczną. Obecność Santalum album zapowiada kremowy, otulający profil w stylu Mysore, z kolei Santalum spicatum zapowiada akordy bardziej wytrawne, świeże i stonowane. Należy natomiast zachować ostrożność wobec określenia „drzewo sandałowe zachodnioindyjskie” (West Indian Sandalwood), które dotyczy zupełnie innego gatunku botanicznego (amyrisu). Znajomość tych różnic pozwoli Ci świadomie poruszać się po świecie wyrafinowanych zapachów i sięgać po kompozycje idealnie trafiające w Twój gust.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Jak rozpoznać, czy perfumy zawierają naturalne drzewo sandałowe, czy syntetyk?
Aby sprawdzić, czy w zapachu użyto autentycznego drzewa sandałowego, poszukaj w składzie nazw botanicznych, takich jak Santalum album (zazwyczaj sandałowiec Mysore z Indii) lub Santalum spicatum (odmiana z Australii). Prawdziwy sandałowiec charakteryzuje się gładkim, kremowym i głębokim aromatem drzewnym, często pozyskiwanym w certyfikowany sposób. Jeżeli w opisie pojawia się jedynie ogólne określenie „drzewo sandałowe” lub wymienione są syntetyczne molekuły pokroju Ambroxanu, najprawdopodobniej mamy do czynienia z zamiennikiem laboratoryjnym, który zazwyczaj pachnie bardziej płasko, ostro i mniej wielowymiarowo.
Czy rosnące w Australii Santalum album pachnie tak samo jak sandałowiec Mysore?
Australijskie plantacje Santalum album dają profil bardzo zbliżony do indyjskiego pierwowzoru, lecz tradycyjne australijskie drzewo sandałowe (Santalum spicatum) pachnie zupełnie inaczej niż indyjskie Mysore (Santalum album). Odmiana Mysore słynie z kremowego, ciepłego, lekko słodkawego i mlecznego aromatu, z kolei australijskie Santalum spicatum charakteryzuje się nutami bardziej suchymi, świeżymi, zielonymi i cytrusowo-drzewnymi. Choć oba surowce są niezwykle cenione, ich profile olfaktoryczne są na tyle odmienne, że nie można ich traktować zamiennie.
Jak unikać perfum z nielegalnym lub podrobionym drzewem sandałowym?
Wybierając perfumy z nutami sandałowca, warto stawiać na renomowane domy perfumeryjne, które w sposób przejrzysty dokumentują źródła i gatunki wykorzystywanych surowców. Autentyczne indyjskie drzewo sandałowe Mysore jest rzadkie i kosztowne ze względu na ścisłe regulacje prawne. Z kolei drzewo sandałowe z Australii gwarantuje w pełni zrównoważoną i legalną uprawę. Należy uważać na produkty o nieprecyzyjnych oznaczeniach lub podejrzanie niskich cenach – zazwyczaj świadczą one o syntetycznej imitacji bądź surowcu pochodzącym z nielegalnego źródła. Najlepszym wyborem są marki, które otwarcie deklarują etyczne praktyki produkcyjne.
